GALERIA - M U Z Z . . . XYZ . . .

chyba trochę...wyrwane z rzeczywistosci...a może tak trzeba?

Forum fotograficzne
 

Poprzedni temat:
Helios - 40 85/1.5



Temat: Wprowadzenie  
(Odwiedzono 2484 raz(y) oceniono na: 0.00 ( oddano 0 głos(y ów))


Wprowadzenie  
Y



Nowa kategoria nazwana "obiektywy 75 mm do 135 mm" będzie kontynuacją cyklu prezentacji ciekawych wiekowych szkieł.
I tak jak w przypadku obiektywów o ogniskowych 45 mm do 55 mm bedzie ich dość dużo i bedą z różnych systemów.
Wszystkie zdjęcia jakie będę prezentował zostaną wykonane tym samym aparatem systemu 4/3 tzn. Olympusem E3.
To chyba najlepszy sposób na porównanie możliwości obiektywów - każdy współpracuje z tym samym korpusem.


O ile sam korpus aparatu ma wpływ na techniczną poprawność zdjęcia (naświetlenie, balans bieli, szum czy rozdzielczość) o tyle obiektyw decyduje o zawartości zdjęcia (prespektywa, rozmycie, glębia ostrości, zniekształcenia, oddawanie kolorów czy szarości).


Obiektywy o ogniskowych z zakresu 45 mm do 55 mm zwane potocznie standardowymi są czymś bardzo naturalnym. Ich kąt widzenia odpowiada z grubsza kątowi widzenia ludzkiego oka. Jest rzeczą normalną optyka patrząca jak ludzkie oko. Dlatego w aparatach analogowych obiektyw 50 mm był zawsze w podstawowym wyposażeniu.
Ogniskowe z tego zakresu pozwalają również na konstrukcje dość proste a jednocześnie bardzo jasne, zapewniające wspaniałą jakość odwzorowań i wiele ciekawych efektów. Prezentowane wcześniej zdjęcia chyba wszystkich do tego przekonały.
W zasadzie na tych obiektywach można by skończyć, uznając, że żadne inne potrzebne już nie są.


Jednak produkuje się całą gamę szkieł zarówno w kierunku szerszego kąta tzn. ogniskowe 30,  28, 24, 20, 15 i nawet 12 mm jak i w kierunku kątów mniejszych tzn. 75, 80-85, 100-105, 135, 150.
Należy chyba zadać pytanie - po co?


Szerszy kąt patrzenia przy ogniskowych 35 do 12 mm pozwala na wiekszą swobodę kadrowania w ograniczonej przestrzeni. Jednak obiektywy szerokokątne moim zdaniem są nijakie i wszystkie tak samo bezduszne. Jest ostro-głęboko, szeroko...i nic więcej.
Możemy oceniać je jedynie po parametrach technicznych.
Nie będę się nimi zajmował.


Obiektywy z zakresu ogniskowych od 75 mm do 150 mm należą moim zdaniem do najciekawszych szkieł. To dla mnie jednocześnie klasyczne szkła portretowe i nie tylko w rozumieniu portretów człowieka. Postaram się to w miarę prosto uzasadnić wracając do pytania - "po co aż tyle różnych długości ogniskowych?"


Pierwsza najczęściej udzielana odpowiedź jest taka, że długość ogniskowej zmienia prespektywę, czym dłuższa tym bardziej ją spłaszcza. Perspektywę rozumianą jako stosunek wielkości obiektów i ich wzajemnej odległości w zrejestrowanej na zdjęciu przestrzeni.
Wielki błąd - długość ogniskowej obiektywu nie wpływa na perspektywę !!!
Zmiana ogniskowej np. z 50 mm na 100 mm powoduje jedynie wykadrowanie części obrazu jaki widzimy. Perspektywa nie ulega zmianie.


Wyobraźmy sobie idealną kliszę fotograficzną (lub matrycę cyfrową) o nieskończonej rozdzielczości włożoną do aparatu z obiektywem np. 12 mm, pozbawionym jakichkolwiek wad optycznych. Takim zestawem zrobimy idealne bardzo szerokie zdjęcie. Wykadrujmy z tego zdjęcia prostokąt jaki widzi obiektyw np. 200 mm i powiększmy do rozmiarów oryginału. Otrzymany obraz będzie identyczny pod względem perspektywy z tym jaki otrzymalibyśmy robiąc zdjęcie obiektywem 200 mm.

Stojąc nieruchomo w jednym miejscu i zmieniając ogniskową obiektywu zmieniamy jedynie kadrowanie. Możemy wyciąć część sceny zwiększając ogniskową lub ją rozszerzyć zmniejszając ogniskową. Perspektywa pozostaje zawsze taka sama.


Perspektywa zmienia się wtedy kiedy zmieniamy odległość od fotografowanego obiektu.

Oddalając się od obiektu spłaszczamy perspektywę, przybliżając się do obiektu uwypuklamy.

Ogniskowa nie ma tu nic do rzeczy.

Może właśnie dlatego, że wydłużenie ogniskowej powoduje konieczność kadrowania z większej odległości (czyli mimowolne spłaszczenie perspektywy) błędnie wiąże się długość ogniskowej z perspektywą.


Kadrowanie z większej odległości to jedna z głównych zalet długich ogniskowych. W przypadku portretów osób daje to nam bezpieczne, komfortowe kilka (kilkanaście) metrów odległości a efekt uboczny w postaci spłaszczenia perspektywy pozwala dobierać i kształtować tło oraz wymusza bardziej naturalne rysowanie postaci.
Ideał warunków technicznych optyki dla portretów mamy już blisko.


Pozostaje jeszcze jeden bardzo istotny parametr - głębia ostrości.
Zagadnienie dośc skomplikowane ale da się go sprowadzić do dwóch zmiennych.
Głębia ostrości zależy tylko od wielkości przysłony i skali odwzorowania.


Skala odwzorowania to nic innego jak stosunek wielkości obrazu fotografowanego obiektu na kliszy (matrycy) do rzeczywistej wielkości fotografowanego obiektu. Czym wiekszy tym mniejsza głębia ostrości. Podobnie czym mniejsza licza przysłony tym mniejsza głebia ostrości. I to wszystko.


I tu podobnie jak w przypadku perspektywy powszechnie funkcjonuje błedne mniemanie, że długość ogniskowej wpływa na głębię ostrości.
Głębia ostrości nie zależy od ogniskowej obiektywu !!!
Jeśli zrobimy zdjęcie obiektywem np. 20 mm i obiektywem np. 200 mm oraz w obu przypadkach uzyskamy taki sam kadr na kliszy (matrycy) to głębia ostrości będzie taka sama. W jednym i drugim przypadku.


Natomiast będzie inna bardzo subtelna różnica. Obiektywy o długich ogniskowych dużo szybciej tracą ostrość poza obszarem głębi ostrości. Czyli tło w przypadku obiektywu 200 mm będzie dużo bardziej rozmyte.
I to jest to drugie coś co pozwala robić piękne kompozycje portretów przy długich ogniskowych.
Szybko znikające wrażenie ostrości.


Opisane wyżej efekty, stopniowanie ich intensywności do upodobań fotografujących i warunków w jakich fotografują  dało efekt w postaci tylu róznych obiektywów.
Chyba odpowiedziałem na zadane sobie pytanie. :)


Postaram się w miarę wolnego czasu pokazać następujące obiektywy:
- Voigtlander Heliar 75/2,5
- Sonnar 85/2,8
- Super Takumar 85/1,9
- Zuiko 85/2
- Nikkor - H 85/1,8
- Helios - 40 -1  85/1,5
- Helios - 40-2  85/1,5
- Voigtlander APO lanthar 90/3,5
- Arsat 100/2,8
- Kalejnar 100/2,8
- Zuiko 100/2,8
- Takumar 105/2,8
- Nikkor - P 105/2,5
- Mamiya Sekor 135/2,8
- Panagor 135/2,8
- Ringfoto 135/2,8
- Nikkor Q - 135/3,5
- Helios 135/2,8
- Tair 135/2,8
Sporo tego wyszło.

21.08.2014 23:25
Profil użytkownika Y
Słowa kluczowe:  
Wprowadzenie
Y



Administrator

Zarejestrowany: 13.03.2002
Postów: 2125

Sam jestem ciekawy co z tego wyjdzie. :)

21.08.2014 23:40
Offline Profil użytkownika Y info at muzz.pl
Wprowadzenie
Y



Administrator

Zarejestrowany: 13.03.2002
Postów: 2125

Tak dla zachęty.

Takumar 105/2.5

 

 

22.08.2014 22:20
Offline Profil użytkownika Y info at muzz.pl
Wprowadzenie
Magdalena Polak



Użytkownik

Zarejestrowany: 26.01.2012
Postów: 2820

i już się dzieje,

będę śledzić, bo kilku szkieł jestem szczególnie ciekawa.

Ależ Ty masz zaplecze technieczne

zazdroszczę szalenie.

25.08.2014 11:58
Offline Profil użytkownika Magdalena Polak foto.kontakt at wp.pl http://www.studiomigawka.pl
Wprowadzenie
Y



Administrator

Zarejestrowany: 13.03.2002
Postów: 2125

Trzeba będzie trochę poczekać, czasu nie ma na zdjęcia.

25.08.2014 20:10
Offline Profil użytkownika Y info at muzz.pl
Wprowadzenie
Bogdan Bialczak



Użytkownik

Zarejestrowany: 26.01.2012
Postów: 732

Moim zdaniem obraz to nie tylko mała głębia ostrości. Lubię szerokokątne obiektywy bo dają dynamiczny obraz a dynamika ta zależy jeszcze oczywiście od sposobu odwzorowywania obrazu (rektilinearny i takie tam...). Taki obiektyw daje możliwość manipulacji wielkością przedmiotów w zależności od tego jak blisko się znajdują czego obiektyw długoogniskowy nie sprawi bo relacje między przedmiotami w zasadzie mogą być nim odwzorowane tylko w swoich naturalnych proporcjach. Gdy zbliżę się do jednego to zaraz drugi będzie nieczytelny (nieostry). Poza tym nie wszystkie zdjęcia muszą mieć małą głębię ostrości, było by to nudne ( Wyobraźcie sobie, że na świecie istnieją tylko zdjęcia przedmiotów na odcinającym się, rozmytym tle ). Jeśli o duszę zdjęć idzie to myślę, że mała głębia ostrości jest tylko jej fragmentem, że składa się na nią wiele innych czynników. Dla mnie wszystkie obiektywy i aparaty są bezduszne, mimo tego, że niektóre są szczytem kunsztu mechaniki, rąk ludzkich, prawdziwymi, pięknymi dziełami sztuki ( to w zasadzie dotyczy tylko niektórych  starych obiektywów i aparatów). Nie umniejszam tu w niczym obiektywom długoogniskowym bo też je lubię :) pragnę tylko zwrócić uwagę na to, że szerokość też ma swoje zalety, które można twórczo wykorzystać.

27.08.2014 17:21
Offline Profil użytkownika Bogdan Bialczak